ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH
       
Język Niemiecki



Wydania z lat 2009-2016 dostepne są w wersji elektronicznej jako pliki PDF. Są one identyczne z wersjami drukowanymi. Jednakże nie zawierają materiałów, które były na płytach CD/DVD dołączanych do niektórych wydań drukowanych.
W wersji drukowanej dostepne jest tylko jedno wydanie - 3/2016.
Więcej


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Cena kompletu wydań 50 zł
Cena jednego wydania 10 zł
Zamów



Nowość!


Więcej

Artykuły archiwum

03.07.2017

Czy na Wyspach Owczych są owce?

Oczywiście, że tak. Jest ich 75-78 tysięcy, czyli znacznie więcej niż mieszkańców, których liczbę szacuje się na ok. 48 tysięcy. Może dziwić fakt, skąd tak dokładne dane na temat liczby owiec. Odpowiedź jest prosta: populacja tych zwierząt jest kontrolowana, aby zapewnić równowagę w przyrodzie.


Reguły wypasu zostały określone już w XIII wieku (List Owczy) i do dzisiaj podlegają prawnym regulacjom. Ciekawostką jest stosowanie jedynej na świecie jednostki powierzchni: mørk – czyli obszaru, na którym można wykarmić 32 owce. Tym samym fizyczna wielkość mørk zależy od tego czy teren jest bardziej lub mniej górzysty, czy znajduje się na nim więcej trawy czy kamieni itp.
Ze względu na warunki naturalne, hodowla krów jest właściwie niemożliwa, więc baranina jest jedynym rodzajem mięsa rodzimego pochodzenia. Mięsa tego jest i tak zbyt mało, aby zaspokoić potrzeby mieszkańców. Dlatego w sklepach spotyka się częściej zamiast własnej, importowaną jagnięcinę z Islandii i… z Nowej Zelandii. Nic więc dziwnego, że podczas jesiennego uboju wykorzystuje się tutaj niemal każdą część barana czy owcy. Z wnętrzności są wytwarzane wędliny, barani łeb jest podobnie jak na Islandii narodową potrawą, a z rogów baranich wyrabia się pamiątki i przedmioty użytkowe. Wełna z żyjących tu owiec ma więcej lanoliny niż pochodząca z innych regionów świata. Dlatego swetry z tego surowca są podobno nieprzemakalne.
 
Gdzie to jest?
Drugie często zadawane pytanie brzmi: gdzie są te Wyspy Owcze (duń. Færøerne)? Przeciętny mieszkaniec naszego kontynentu będzie miał duże kłopoty z właściwą lokalizacją. Precyzując: archipelag, na który składa się 18 wysp wulkanicznych wyłania się z Morza Norweskiego, będącego częścią Oceanu Atlantyckiego. Wyspy Owcze leżą pomiędzy Norwegią (oddaloną ok. 600 km), Wielką Brytanią (oddaloną ok. 760 km) i Islandią (oddaloną ok. 420 km). Najbliżej – znajdują się Szetlandy (oddalone ok. 400 km). Za to do stolicy Danii – Kopenhagi, jest w linii prostej ponad 1300 km.
Administracyjną stolicą jest Thorshavn (16 tys. mieszkańców). Zamieszkałych jest 17 wysp, choć gęstość zaludnienia bywa bardzo zróżnicowana. Najwięcej mieszkańców mają wyspy: Streymoy i Eysturoy, ale są i takie, gdzie jest ich kilkudziesięciu, czy nawet kilku. Tylko na Lítla Dímun nie da się mieszkać, bo ta najmniejsza z wysp, przypomina piramidę z ostro spadającymi do wody zboczami. Oczywiście, każda porośnięta trawą powierzchnia jest wykorzystywana, więc i tu odbywa się wypas owiec, do których zaglądają od czasu do czasu ich właściciele.
 
Terytorium autonomiczne
Wyspy Owcze przez setki lat nie budziły wielkiego zainteresowania wśród władców północnych terytoriów. Pierwsze wzmianki z VII wieku wskazują, że było tu dobre miejsce do medytacji dla irlandzkich pustelników, a od początku IX w. zaczęli się tu osiedlać wikingowie. Od XI w. prawie do końca XIV w. stanowiły własność Norwegii, która w 1380 r. dostała się pod duńskie panowanie, a wraz z nią i zagubiony gdzieś na Atlantyku, archipelag. W 1814 r. Norwegia odzyskała niepodległość, ale Wyspy Owcze zostały przy Danii. W takich warunkach pojawiły się i szybko rozwinęły, ruchy nacjonalistyczne. Wyspy uzyskały autonomię, czego wyraźnym śladem było zarejestrowanie języka farerskiego i uznanie go jako urzędowy obok duńskiego. Większego znaczenia nabrały Wyspy Owcze podczas II wojny światowej, ze względu na strategiczne znaczenie w bitwie o Atlantyk. Miało to wpływ na rozszerzenie autonomii w 1948 r. Mieszkańcy Wysp mają własny 33-osobowy parlament i rząd. Działa kilka partii politycznych, które od lat nie mogą dojść do porozumienia przede wszystkim w najistotniejszej kwestii, czyli stosunku do niepodległości. W centrum Thorshavn stoi pomnik, który przedstawia scenę, jak mniejszy ptak przegania większego. Farerczycy wiedzą, że ten mniejszy – to ostrygojad – narodowy ptak Wysp Owczych. A ten większy? O tym się głośno nie mówi.
Wyspy niezwykłe
Co takiego niezwykłego przyciąga uwagę odwiedzających ten zakątek świata, bo opinie są skrajne: od zachwytu do lekceważącego milczenia? Przede wszystkim niedostępność. Brak zmasowanego ruchu turystycznego, stosunkowo niewiele połączeń lotniczych, a prom z Danii płynie tu 30 godzin! Pogoda na Wyspach jest nieobliczalna, a właściwie obliczalna: niemal codziennie pada deszcz i tylko w przerwach świeci słońce. Sami mieszkańcy mówią z sarkastycznym uśmiechem, że „lato było w tym roku w środę”. Latem temperatury nie dochodzą do 20 stopni, a zimą rzadko spadają poniżej zera. Przez cały czas wieje wiatr, który nieraz przybiera postać sztormu niszczącego domy, przewracającego samochody i łamiącego nieliczne, karłowate drzewa. Kiedy przejeżdża się przez największą wyspę Streymoy nie można oderwać wzroku od licznych wodospadów, które spływają z zielonych zboczy może nie tak spektakularnie jak na Islandii czy w Norwegii, ale za to pojawiają się co kilkadziesiąt metrów w formie szeroko rozlewających się strumieni.
Na drugą co do wielkości wyspę Eysturoy przejeżdża się przez most. Farerczycy z przymrużeniem oka podkreślają, że mają swój most nad Atlantykiem. W wielu fiordach można zauważyć wielkie kręgi poukładane na wodzie. To hodowle łososi i pstrągów. Przez wiele lat podstawą gospodarki na Wyspach było rybołówstwo. Spadek połowów w latach 70. i 80. ubiegłego wieku wywołał potężny kryzys, z którego Farerczycy wyciągnęli wnioski. Dziś tradycyjnym łowieniem ryb zajmuje się znacznie mniej ludzi, a liczba hodowli wzrasta. Głównym portem dla floty rybackiej jest drugie co do wielkości miasto Klaksvik. W przypadku tej miejscowości, określenie „miasto”, może wywoływać uśmiech, bo mieszka tam tylko ok. 4,5 tys. ludzi. Ciekawostką jest fakt, że dopiero w 2006 r. Klaksvik zostało połączone z resztą wyspy, po wybudowaniu podwodnego tunelu. Otoczone górami, wypełnione kolorowymi domkami, uważane jest za jedno z ładniejszych miejsc archipelagu.
Tempo rozwoju na Wyspach Owczych może nie jest tak imponujące jak w Europie Zachodniej, ale trzeba pamiętać, że jeszcze w połowie ubiegłego wieku większość mieszkańców nie miała prądu, a telewizja trafiła do Farerczyków dopiero w 1978 r.
Komunikacja zarówno na wyspach jak i między nimi jest mocno utrudniona. Drogi są strome, pozakręcane i bardzo wąskie (z tzw. mijankami na poboczu). Inwestycje takie jak mosty czy podwodne tunele należą do rzadkości. Dopiero w 2002 r. wyspę Vágar, na której jest lotnisko, połączono podmorskim tunelem ze Streymoy. Kursują za to lokalne promy, łodzie motorowe i helikoptery.
Płynąc na wyspę Mykines z wyspy Vágar, trzeba pamiętać, że często zmieniająca się pogoda, może uniemożliwić powrót. Trzeba wtedy liczyć na gościnność mieszkańców maleńkiej osady, położonej nad zatoką, do której przypływa jedyna niewielka łódź.
 
Królestwo ptaków
A jeśli o Mykines mowa, to jest to takie miejsce, w którym natura stworzyła doskonałe warunki dla ptaków. To skrzydlaty raj, nie tylko dla ornitologów. Wędrówka samym grzbietem góry wystającej z wody, daje nie tylko możliwość podziwiania widoków, ale i podglądania występujących tu w dużych koloniach maskonurów. Te kolorowe ptaki budzą największy zachwyt u wszystkich wędrujących po wyspie (...)
 
Więcej przeczytacie w artykule Witolda Stawskiego "Czy na Wyspach Owczych są owce" w najnowszym wydaniu (2/2016) "Geografii w Szkole". Foto - Witold Stawski i Fotolia

Powrót