ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH
       
Język Niemiecki



Wydania z lat 2009-2016 dostepne są w wersji elektronicznej jako pliki PDF. Są one identyczne z wersjami drukowanymi. Jednakże nie zawierają materiałów, które były na płytach CD/DVD dołączanych do niektórych wydań drukowanych.
W wersji drukowanej dostepne jest tylko jedno wydanie - 3/2016.
Więcej


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Cena kompletu wydań 50 zł
Cena jednego wydania 10 zł
Zamów



Nowość!


Więcej

Artykuły archiwum

12.11.2017

Fluor - trucizna XXI wieku

Fluor, obok rtęci, ołowiu, kadmu i arsenu, jest obecnie uważany za jeden z najbardziej niebezpiecznych pierwiastków odpowiadających za skażenie środowiska. Istnieje znaczna podaż odpadów zawierających fluor i dlatego problem ten stale narasta.

 

Zawartość fluoru w środowisku już od dawna znacznie przekracza poziom naturalny i podwaja się co 10 lat za sprawą działalności przemysłu. Fluor to pierwiastek, który uczestniczy w metabolizmie roślin i zwierząt i ludzi. W rezultacie bioakumulacji fluoru szereg produktów żywnościowych zawiera nadmierne jego ilości, co stwarza istotne zagrożenie. Np. nieobierane ziemniaki zawierają 1-4 ppm fluoru, ryby morskie 5-10 ppm, herbata 100 ppm, zboża nawet 49 ppm, a winogrona i wina – rzędu kilku ppm. Uważane za fizjologiczne stężenie fluoru w roślinach, w przeliczeniu na suchą masę, waha się od 0,2 ppm do 8 ppm. To niekontrolowana działalność człowieka doprowadziła do skażenia fluorem powietrza, wody i gleby, a stamtąd łańcucha pokarmowego człowieka. Co więcej, społeczeństwo jest stale atakowane produktami zawierającymi celowo dodawane związki fluoru.
Fluorki, podobnie jak zakazane dla kierowców alkohol i leki psychotropowe, wpływają spowalniająco na czas reakcji i obniżenie zdolności wizualnych, co stwarza niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Fluorki są związkami trwale uszkadzającymi mózg i szyszynkę. Z jednej strony to zatem zarazem neurotoksyna i ustawowa trucizna o szerokim spektrum działania, a z drugiej strony zalecany przez stomatologów składnik wody pitnej oraz past i preparatów. W rezultacie rosnącej świadomości tego zagrożenia w wielu krajach Europy i świata powstrzymano częściowo napór fluoru poprzez odpowiednią legislację.
Fluor to w istocie upiorny gadżet naszych czasów. Aktualne dane wskazują, że 97 % krajów Europy Zachodniej odrzuciło fluorkowanie wody. Z dostępnej mapy sztucznej i naturalnej fluoryzacji wody na świecie z roku 2009 wynika, że nie fluoryzują wody Niemcy, Japonia, Nigeria, Urugwaj i Wenezuela, natomiast Polska mieści się w grupie fluoryzacji wody pitnej w zakresie 1-20%. W raporcie z 1999 roku UNICEF podał, że pewne rządy nie były wystarczająco poinformowane o tym, jak trujący jest fluor – szczególnie dla dzieci, których młody organizm wchłania więcej fluoru niż organizm dorosłego człowieka. Tego samego roku HUMO sporządziło dokumentację o niebezpieczeństwie, jakie niesie ze sobą fluor (HUMO Nr 17/33059, 20 Kwiecień, 1999).
Należy przy tym podkreślić, że fluor został wprowadzony jako dodatek do wody, i nie tylko do wody, całkowicie bezprawnie, bez niezależnych badań i formalnego zezwolenia.
W dzisiejszym szybko chemizowanym świecie, gdzie fluor jest stale obecny w powietrzu, glebie, wodzie, żywności, paszy oraz w wielu towarach rynkowych, niezbędna jest zatem wiedza umożliwiająca zdrowe przetrwanie. Ten cel stanowi genezę niniejszego artykułu.

Źródła przenikania fluoru do środowiska
Dużym problemem jest powstawanie znacznych ilości odpadów zawierających fluor w procesie otrzymywania glinu, w którym fluoroglinian sodu (Na3[AlF6] – minerał kriolit) jest stosowany jako topnik. Fluorowodór emitują huty żelaza i szkła, ale również cegielnie, emaliernie, a także w znacznej ilości fabryki nawozów fosforowych (superfosfatów). W tych ostatnich jako surowiec stosowany jest fluoroapatyt Ca3PO4•CaF2, przy produkcji powstają tam duże ilości fluorowodoru emitowanego do środowiska, a także toksyczne fosfogipsy zawierające, oprócz fluorków, kadm i inne toksyczne metale, w tym pierwiastki promieniotwórcze. 
Same nawozy fosforowe także zawierają fluorki (przy dawce 50 kg P2O5/ha do gleby wprowadza się 2 kg fluoru) oraz kadm pochodzący z fosforytów, szczególnie z wydobywanych w północnej Afryce (≥80 ppm oraz nawet 1000 ppm Cd). Związki fluoru znajdują szerokie zastosowanie jako topnik do wytapiania, trawienia i polerowania metali, produkcji elektrod spawalniczych i elektrod do lutowania twardego, w przemyśle fotochemicznym i farbiarskim. Różnorodne zastosowanie znalazły organiczne związki fluoru: w preparatach owadobójczych, chwastobójczych, mediach chłodniczych (freony), oraz w tworzywach sztucznych (teflon). Fluorek sodu był czynnym składnikiem trutek na szczury. Poważnym źródłem zanieczyszczenia powietrza związkami fluoru jest również spalanie węgla kamiennego i brunatnego, który w Polsce jest głównym paliwem energetycznym (zawartość fluoru w węglu wynosi 250-390 ppm). Stąd spalanie ok. 5 mln ton węgla może dostarczyć 1250-1950 ton fluoru na rok (...)

Działanie biologiczne i dawki toksyczne fluoru
Fluor występujący naturalnie w pożywieniu na ogół nie jest szkodliwy dla człowieka. Jest go jednak na tyle dużo, że nie ma potrzeby jakiegokolwiek jego suplementowania. Jest on przy tym tak niebezpieczny, że picie więcej niż 1 szklanki herbaty dziennie nie jest zalecane (listki herbaty, zwłaszcza starsze, zawierają sporo fluoru).
Dla dorosłego człowieka maksymalna nieszkodliwa dzienna dawka fluoru ze wszystkich źródeł wynosi około 1 mg, a jeżeli przekracza wartość 3 mg, następuje akumulacja tego pierwiastka w organizmie, przy czym dawka około 5 mg może powodować fluorozę (...)
 
Od początku XX wieku wiedziano, że podawanie ludziom niewielkich dawek fluorków powoduje apatię, uległość, podatność na manipulację. Podczas II wojny światowej hitlerowcy, by otumanić więźniów obozów koncentracyjnych, podawali im fluorki w wodzie pitnej. Po II wojnie światowej mania stosowania fluoru przeniosła się do USA, gdzie z trucizny zrobiono lekarstwo. W kilku miastach USA rozpoczęto fluoryzację wody, a szereg firm zaczęło dodawać tę substancję do past do zębów. I lawina się potoczyła. „Fluoryzacja wody to amerykańskie dziwactwo, które, niestety, jak wiele innych zostało adaptowane przez inne kraje”. W pożywieniu, artykułach spożywczych oraz pastach do zębów i „lekach” psychotropowych spotykamy najczęściej fluorek sodu, fluorek potasu, fluorek amonu, monofluorofosforan sodu-Na2FPO3, a także fluorek cyny (II) – wszystkie zaliczane do prawnej kategorii trucizn, którą to informację znajdziemy także w każdym opracowaniu toksykologicznym. Jedynie trudnorozpuszczalny fluorek wapniowy CaF2 nie jest zaliczany do kategorii trucizn.
W sensie prawa amerykańskiego (FDA), w 1945 roku w USA fluorek był jeszcze trucizną, a właściciela browaru w Massachusetts ukarano sądownie za dodawanie do piwa fluorku w ilości 0,5 ppm. Jednak począwszy już od 1946 roku, w ciągu minionych 69 lat, stopniowo „zmieniono” go w substancję chroniącą zęby. To w USA wymyślono działanie typu: jak pozbyć się toksycznego odpadu przemysłowego i jeszcze na tym zarobić. Oto geneza propagandy fluorkowania wody i dodawania tej trucizny do past do zębów i innych preparatów stomatologicznych.

W przeciętnym supermarkecie można dostać wyłącznie fluorkowaną pastę do zębów. Fluorek znajdziemy też w kolorowych napojach, niektórych wodach mineralnych, piwie i innych artykułach spożywczych, a nawet niekiedy w soli kuchennej. Poza tym fluorek, będąc jedną z najbardziej rozpowszechnionych trucizn środowiskowych, występuje w naturalnych zbiornikach wodnych, glebie i powietrzu. Stąd prawdopodobieństwo tego, że człowiek nie spożywa fluorku, jest równe zeru. Łatwo można zatem stać się ofiarą szkodliwego oddziaływania fluorku, nie mając o tym najmniejszego pojęcia.
„Fluor i jego związki łatwo i agresywnie przenikają przez skórę, ale główną i najbardziej niebezpieczną drogą wchłaniania jest układ oddechowy. Jony fluorkowe łączą się z jonami wapnia i magnezu w komórkach, co powoduje unieruchomienie układów enzymatycznych i niekontrolowaną ucieczkę potasu do przestrzeni pozakomórkowej. Bez względu na drogę ekspozycji mogą pojawić się ciężkie objawy kliniczne wynikające z zaburzeń w gospodarce potasowej i wapniowej. Małe stężenia wapnia i magnezu oraz duże stężenie potasu we krwi mogą być przyczyną zaburzeń rytmu serca, spadku ciśnienia tętniczego krwi, a nawet zgonu z powodu nagłego zatrzymania krążenia.”(...)
 
Fluor kontra zęby i mózg
Z punktu widzenia samej toksykologii nie sposób zrozumieć, dlaczego tak silną truciznę, o toksyczności większej od ołowiu, znajdujemy w pastach do zębów, produktach spożywczych (np. soli), farmaceutykach, wodzie pitnej i powietrzu (...)
W 1950 r. Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego, pod kierownictwem Oscara Ewinga, oficjalnie i otwarcie poparła fluorkowanie wody pitnej w USA. W tym samym roku Fundacja Badań Naukowych Cukru, zrzeszająca 130 przedsiębiorstw, przyznała, że cukier jest jedną z głównych przyczyn próchnicy zębów. Fundacja udzieliła dotacji pieniężnych Katedrze Żywienia Uniwersytetu Harvarda na „rozwiązanie problemu próchnicy zębów bez ograniczania spożycia cukru”. Pod wpływem tych dotacji uniwersytet zalecił fluorkowanie wody. Dwie placówki najbardziej popierające fluorek, Uczelnia Dentystyczna Harvarda i Uniwersytet Rochester, otrzymały od przemysłu cukrowniczego wysokie dotacje na badania fluorku [33]. Z cytowanych materiałów wynika, że fluor w tzw. „profilaktyce próchnicy” jest zasłoną dymną, mającą za cel m.in. ukrycie skrajnie negatywnego wpływu cukru na zęby. Fluorowa „profilaktyka” zawiera ukryty przekaz: masz ochronę zębów fluorem, więc nie musisz przejmować się cukrem(...)
 
Cały artykuł dr Przemysława T. Saneckiego, dr Piotra M. Skitała mgr inż. Łukasza A. Głowczyńskiego „Trucizna xxi wieku: Fluor – narastający problem zdrowotny“ zamieszczamy na łamach najnowszego wydania (2/2016) „Chemii w Szkole“.

(...) - Skróty pochodzą od redakcji.

Powrót